Kliknij tutaj --> ☀️ skarga na hałas z przedszkola

Zredagowana skarga na bezczynność organu w zakresie informacji publicznej do WSA. Poniżej znajduje się zredagowana skarga na bezczynność organu administracji publicznej w zakresie udostępnienia informacji publicznej, ale zanim zostanie wysłana, proszę zapoznać się z uwagami: 1. Skargę możemy złożyć, o ile po 14 dniach urząd nam Streszczenie. Jednocześnie są one również środowiskiem pracy nauczycieli. Jednym z głównych szkodliwych oraz uciążliwych czynników fizycznych, który występuje w tym środowisku pracy jest hałas. Może on pochodzić od źródeł wewnętrznych, jak i zewnętrznych, które przyczyniają się do powstawania tła akustycznego w szkole. Jeśli hałas z ulicy przeszkadza Ci w spaniu, trzeba do tego przywyknąć. Albo zorganizować biały szum, np. jakiś nawilżacz powietrza, albo puścić z głośników fale oceanu. Jeśli przeszkadza hałas z ulicy np. w nauce, to można sobie puścić jakąś muzykę, która zagłuszy ten hałas, ale nie rozproszy w nauce. Hałas od boiska szkolnego, tel. 504-746-203, ekran akustyczny. Skarga na hałas, gdzie zgłosić uciążliwy hałas dochodzący z boiska szkolnego. Obiekty często wykorzystywane są w porze nocnej. Co zrobić gdy głośna gra w piłkę zakłóca spokój mieszkańców. Jeśli hałas twojego sąsiada zakłóca twój spokój, ważne jest, aby rozwiązać ten problem, zanim stanie się nie do zniesienia. Badanie skarg na hałas może być trudne, ale istnieją sposoby skutecznego radzenia sobie z hałaśliwymi sąsiadami. Najpierw spróbuj spokojnie iz szacunkiem porozmawiać z sąsiadem. Site De Rencontre Gratuit Au Quebec. Porady naszych EkspertówWitam, Mam 5-letniego syna. W przedszkolu są ciągle skargi na niego, że jest niegrzeczny. Pani nie chce go brać na wspólne spacery, ponieważ ostatnio uciekł na ulice. Dzisiaj grupa miała iść do lasu, ale doszło do jakiegoś zdarzenia, gdzie on był niegrzeczny i go nie zabrali ze sobą. Pytałam go dlaczego ostatnio uciekł na ulice. Odpowiedział, że chciał przyjść do domu. Ogólnie lubi chodzić do przedszkola, więc nie wiem dlaczego chciał przyjść do domu. Wychowawczyni mi regularnie zwraca uwagę, że on jest niegrzeczny, nie słucha, bije, wyzywa. Nie rozumiem tego, ponieważ w domu nie zachowuje się w ten sposób. Nie wiem co zrobić, bo nie wiem czy on naprawde jest taki niegrzeczny albo czy Pani jest przewrażliwiona. Prosze o poradę i z góry dziękuję. Pozdrawiam Barbara Witam, Proszę umówić się na spotkanie z panią i porozmawiać w jakich sytuacjach zdarzają się trudne zachowania synka. Ważne by znaleźć powód jego zachowania. Niezwykle ważna jest relacja z dziecka z Panią przedszkolanką. Czasem dzieci prowokują w ten sposób opiekunów aby zwrócić ich uwagę na siebie. Często takie zachowanie jest sygnałem dla opiekunów, że coś się dzieje z dzieckiem. Czasem zachowanie dziecka w domu różni się od zachowania w przedszkolu. Pamiętajmy, że w domu dziecko ma do czynienia ze znanymi bodźcami, rodziców skupionych głównie na nim. W przedszkolu jest hałas, dużo bodźców. Może to działać rozdrażniająco na dzieci o delikatnym układzie nerwowym. Pozdrawiam Maria Ziółkowska Portal ma przyjemność współpracować z gronem ekspertów, jednak często problemy wymagają pilnej lub dodatkowej porady medycznej. nie ponosi żadnych konsekwencji wynikających z zastosowania informacji zawartych w niniejszym serwisie. Zalecamy bezpośredni kontakt ze specjalistą w celu konsultacji danego problemu. Po zgłoszeniu pytania, zostanie ono po akceptacji redakcji umieszczone wraz z odpowiedzią konkretnego eksperta. Prowadzenie punktu przedszkolnego w sąsiedztwie zabudowy mieszkaniowej Pana sąsiad musiał uzyskać dla swojego punktu przedszkolnego wpis do rejestru tych placówek prowadzonych przez gminę. Niestety wśród wymogów, które należy w tym celu spełnić, nie przewidziano uzyskania zgody sąsiadów. Wspomniane wymogi określono w rozporządzeniu Ministra Edukacji Narodowej z dnia 31 sierpnia 2010 r. w sprawie rodzajów innych form wychowania przedszkolnego, warunków tworzenia i organizowania tych form oraz sposobu ich działania ( Dz. U. z 2010 r. Nr 161, poz. 1080 ze zm.). Osoba, która chce uzyskać wpis do ewidencji niepublicznych innych form wychowania przedszkolnego (punkt przedszkolny lub zespół wychowania przedszkolnego), powinna złożyć dokumenty, takie jak: kserokopia dowodu osobistego (strona z danymi osobowymi wnioskodawcy i strona z adresem zameldowania, oryginał dowodu – do wglądu), gdy organem prowadzącym będzie osoba fizyczna; dokument potwierdzający tytuł prawny do lokalu, np. akt własności, umowa najmu, umowa dzierżawy, umowa użytkowania; pozytywna opinia właściwego państwowego inspektora sanitarnego oraz komendanta miejskiego Państwowej Straży Pożarnej o zapewnieniu w lokalu, w którym mają być prowadzone zajęcia w ramach punktu lub zespołu, bezpiecznych i higienicznych warunków pobytu dzieci, uwzględniających warunki, o których mowa w § 3 i 4 rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej z dnia 31 sierpnia 2010 r. w sprawie rodzajów innych form wychowania przedszkolnego, warunków tworzenia i organizowania tych form oraz sposobu ich działania; informacja organu prowadzącego o wyposażeniu lokalu, w którym prowadzone będą zajęcia, w sprzęt i pomoce dydaktyczne niezbędne do realizacji podstawy programowej wychowania przedszkolnego (zgodnie z § 2 ust. 2 wyżej wymienionego rozporządzenia); projekt organizacji wychowania przedszkolnego (zgodnie z § 5 ust. 1 wyżej wymienionego rozporządzenia); kopie dokumentów dotyczących kwalifikacji pracowników pedagogicznych przewidzianych do zatrudnienia w innej formie wychowania przedszkolnego; informacja organu prowadzącego, że nauczyciele prowadzący zajęcia w punkcie lub zespole oraz inne osoby wykonujące pracę w punkcie lub zespole posiadają orzeczenie lekarskie o braku przeciwwskazań do wykonywania tych prac, wydane zgodnie z przepisami o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi (zgodnie z § 11 ust. 1 i 2 wyżej wymienionego rozporządzenia); informacje organu prowadzącego o zapewnieniu bezpiecznych i higienicznych warunków nauki i pracy zgodnie z odrębnymi przepisami. Jeżeli Pana sąsiad uzyskał wpis swojej działalności gospodarczej dotyczącej przedszkola do wyżej wymienionego rejestru, oznacza to, że spełnił te wymogi. W takiej sytuacji może być bardzo trudno coś zrobić na drodze postępowania administracyjnego, aby działalność sąsiada była dla Pana mniej uciążliwa. W planie zagospodarowania przestrzennego mogą być określone ograniczenia dotyczące na przykład godzin prowadzenia działalności (tylko od do Jeżeli organ gminy wpisał działalność do rejestru, to najprawdopodobniej jest ona zgodna z MPZP. Z reguły w planach tych jest dozwolone prowadzenie działalności gospodarczej w nieruchomościach przeznaczonych na cele mieszkaniowe, jeżeli nie ma ona charakteru uciążliwego. Oczywiście może Pan sprawdzić, jak to wygląda w przypadku nieruchomości Pana sąsiada i czy nie ma tam żadnych ograniczeń w tym zakresie. Zakłócanie korzystania z nieruchomości sąsiednich ponad przeciętną miarę W Pana sytuacji można skorzystać z roszczeń cywilnoprawnych dotyczących tzw. immisji. W art. 140 Kodeksu cywilnego (w skrócie wyraźnie ujęto uprawnienie właściciela do korzystania z rzeczy z wyłączeniem innych osób. W takim przypadku przeciwko osobie, która narusza własność w inny sposób aniżeli przez pozbawienie właściciela faktycznego władztwa nad rzeczą, przysługuje właścicielowi roszczenie o przywrócenie stanu zgodnego z prawem i o zaniechanie naruszeń (art. 222 § 2 Jest to roszczenie negatoryjne, w ramach którego właścicielowi przysługuje uprawnienie do żądania przywrócenia stanu zgodnego z prawem lub zaniechania naruszeń. Może on także zrealizować oba te uprawnienia łącznie. Jak podaje art. 144 „Art. 144. Właściciel nieruchomości powinien przy wykonywaniu swego prawa powstrzymywać się od działań, które by zakłócały korzystanie z nieruchomości sąsiednich ponad przeciętną miarę, wynikającą ze społeczno-gospodarczego przeznaczenia nieruchomości i stosunków miejscowych”. Czym są immisje pośrednie? W oparciu o ten przepis wyróżnia się tzw. immisje pośrednie, które są częściowo dopuszczalne – w granicach określonych normą art. 144 Należą do nich immisje materialne (polegają na przenikaniu na nieruchomości sąsiednie cząstek materii; np. pyły, dym) oraz niematerialne (polegają na przenikaniu na nieruchomości sąsiednie pewnych sił, takich jak wstrząsy, hałasy, fale elektromagnetyczne) – E. Gniewek, Kodeks cywilny. Księga druga. Własność i inne prawa rzeczowe. Komentarz, Zakamycze 2001. Dlatego też w przypadku immisji pośrednich można wystąpić z roszczeniem negatoryjnym na podstawie art. 144 w zw. z art. 222 § 2 jeżeli doszło do przekroczenia dopuszczalnej miary przeciętnej (nadmierny hałas). Zaniechania naruszeń można żądać, jeżeli istnieje możliwość, że ingerencja w prawo własności (np. poprzez nadmierny hałas) będzie się powtarzała. W Pana przypadku działalność gospodarcza sąsiada jest prowadzona przez cały czas, a zatem jest oczywiste, że nadmierny hałas ma charakter ciągły. Z kolei przywrócenie stanu zgodnego z prawem ma na celu usunięcie zaistniałych naruszeń prawa własności. Roszczenie negatoryjne właściciela nieruchomości o zaniechanie immisji Roszczenie negatoryjne właściciela nieruchomości o zaniechanie immisji (art. 222 § 2 w zw. z art. 144 ma charakter majątkowy (postanowienie SN z dnia 19 grudnia 2002 r., V CZ 162/02, OSNCP 2004, nr 2, poz. 31). Jeżeli wskutek naruszenia prawa własności doszło w wyżej opisany sposób do powstania szkody, można dochodzić jej naprawienia na zasadach ogólnych określonych w art. 415 i następnych Kodeksu cywilnego. Według art. 415 „kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia”. W wyroku SN z dnia 21 stycznia 1976 r. (III CRN 367/75) wskazano: „Art. 144 ma zastosowanie nie tylko wtedy, gdy właściciel sąsiedniej nieruchomości doznaje szkody, ale także wtedy, gdy właściciel sąsiedniej nieruchomości przy wykonywaniu swych praw zakłóca korzystanie z nieruchomości sąsiednich ponad przeciętną miarę, wynikającą ze społeczno-gospodarczego przeznaczenia nieruchomości i stosunków miejscowych (np. budowa chodnika betonowego spowodowała nadmierne odpływanie wód spadowych na nieruchomość sąsiednią). Natomiast jeżeli zakłócenie wywołuje nadto szkodę, to wówczas ponoszący szkodę może dochodzić odszkodowania, ale na zasadach ogólnych (art. 415 i nast.)”. W związku z tym teoretycznie może Pan wystąpić z roszczeniem negatoryjnym przeciwko sąsiadowi. Sformułowanie „teoretycznie” należy odnieść do konkretnego przypadku, tj. immisje powinny naruszać przeciętną miarę w danym środowisku, określoną według kryteriów zobiektywizowanych, do których opisu posłużono się nazwą „zasady współżycia społecznego”. Od Pana zależy (przy wnoszeniu pozwu) ocena, czy w praktyce normy te zostały przekroczone. Sugeruję wysłać do sąsiada pismo, w którym będzie się Pan domagał zaniechania naruszeń Pana własności w postaci nadmiernego hałasu z informacją, że w razie braku reakcji wystąpi Pan na drogę postępowania sądowego. Najlepiej zrobić to listem poleconym, aby mieć potwierdzenie nadania pisma. Możliwe, że po otrzymaniu pisma sąsiad trochę wyciszy działalność, np. zamontuje wyciszenie w lokalu, zmniejszy ilość dzieci czy też skróci ich okres pobytu w swoim ogrodzie. Wysokość opłat sądowych jest uzależniona od charakteru roszczenia. Przytoczyłam wyżej orzeczenie SN z 2002 r., w którym przyjęto, że roszczenie negatoryjne o zaniechanie immisji ma charakter majątkowy. W późniejszym postanowieniu SN z 27 marca 2008 r. (II CZ 4/08) przyjęto pogląd odmienny, tj. że roszczenie negatoryjne właściciela nieruchomości o zaniechanie immisji (art. 222 § 2 w zw. z art. 144 ma charakter niemajątkowy. Sąd pobiera opłatę stałą od pozwu o prawa niemajątkowe w kwocie 600 zł. W każdym razie należy zaznaczyć, iż orzecznictwo jest rozbieżne. Uciążliwe hałasy z przedszkola w sąsiedztwie Trudno wskazać władze lokalne, które powinien Pan zawiadomić, jeżeli Pana sąsiad spełnił wymogi konieczne do uzyskania wpisu do rejestru przedszkoli niepublicznych, czyli uzyskał pozytywną decyzję oznaczającą, że spełnił wszystkie wymogi przewidziane prawem, aby tę działalność prowadzić. Może Pan spróbować zawiadomić inspektora nadzoru budowlanego o placu zabaw w ogrodzie sąsiada. Niestety nie ma definicji placu zabaw w prawie budowlanym ani wymogów dotyczących warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać place zabaw w przypadku domów mieszkalnych, które nie mają charakteru wielorodzinnego. Dlatego trudno mi określić, czy w ten sposób uda się Panu coś osiągnąć. Skoro hałas jest bardzo duży, może u sąsiada przebywa zbyt dużo dzieci. Zatem być może są naruszone przepisy bhp, o czym można ewentualnie poinformować gminę. Jeżeli działalność sąsiada jest bardzo dokuczliwa – tj. na tyle, że spełnia wymogi dotyczące immisji w zakresie hałasu – to sąd powinien uwzględnić Pana roszczenie. Postępowanie to może być długotrwałe, ale daje szansę na pozytywne dla Pana rozstrzygnięcie. Natomiast nie mogę zagwarantować, że faktyczne tak będzie, ponieważ zależy to od przebiegu samego postępowania sądowego i dowodów zgłaszanych przez strony. Jeśli masz podobny problem prawny, zadaj pytanie naszemu prawnikowi (przygotowujemy też pisma) w formularzu poniżej ▼▼▼ Zapytaj prawnika - porady prawne online . Grupa osób chce zablokować budowę przedszkola przy ul. Leszczynowej w Grabówce. Poskarżyli się Jarosławowi Zielińskiemu. Ten ich nie poparł. - Uważam, że nie ma bardziej radosnego i przyjaznego głosu, niż gwar dzieci. Nie rozumiem, że komuś może przeszkadzać przedszkole. Byłbym szczęśliwy, gdyby koło mojego domu ono powstało - mówi Jarosław Zieliński, wiceminister spraw wewnętrznych i administracji. Tak komentuje pismo, które otrzymał od grupy mieszkańców Grabówki (gmina Supraśl). Nie chcą oni koło swoich domów przedszkola i bawiących się na podwórku dzieci. Próbują blokować budowę placówki przy ul. Leszczynowej. „Według nas zgłoszony projekt jest przedsięwzięciem nieekonomicznym, który będzie negatywnie oddziaływał na warunki życia lokalnej społeczności i spowoduje niekorzystne implikacje środowiskowe i komunikacyjne”- piszą do wiceministra mieszkańcy Grabówki. Autorzy listu nie piszą wprost, dlaczego nie chcą przedszkola. Ich obawy wzbudza planowana droga dojazdowa do placówki. Oznacza większy ruch i hałas. Zaproponowali nawet miejsce, gdzie przedszkole mogłoby powstać. „Pomimo składanych na piśmie protestów, burmistrz Supraśla, jak i rada gminy nic w naszej sprawie nie uczyniła” - czytamy dalej. Dlatego ludzi poskarżyli się do wiceministra Zielińskiego. Wtedy zwolennicy budowy przedszkola zaczęli mieć obawy co do losu inwestycji. - Wystraszyliśmy się. Skoro nasi sąsiedzi piszą do samego ministra, to boimy się, że inwestycja zostanie wstrzymana - niepokoi się Tadeusz Karpowicz, sołtys Grabówki. Ale wiceminister nie stanął po stronie protestujących. - Wszyscy ludzie cieszą się, gdy powstaje przedszkole. Bo to oznacza przyszłość, rozwój życia, nowe pokolenie - uważa Jarosław Zieliński. - Nie rozumiem tych obaw. Nadzieje na zablokowanie inwestycji szybko rozwiewa Mariusz Żukowski, sekretarz gminy Supraśl. - Z niczego nie rezygnujemy - zapewnił że budowa przedszkola w Grabówce to jedna z najważniejszych inwestycji w gminie. - Sprawa jest mocno zaawansowana. Mamy już projekt techniczny. Finiszujemy z wyrabianiem pozwolenia na budowę - wyjaśnia Mariusz Żukowski. - Zostaliśmy zaproszeni do złożenia wniosku o dofinansowanie w ramach Białostockiego Obszaru Funkcjonalnego. To współpraca Białegostoku i dziewięciu okolicznych gmin, które wspólnie chcą zdobywać unijne pieniądze. Supraśl będzie się starał o prawie 6 mln gmina dostanie dotację, budowa przy Leszczynowej ruszy już w przyszłym roku. - W sprawie lokalizacji były konsultacje. Wypowiedziała się rada sołecka. Miejsce zatwierdziła też rada miejska - przypomina sekretarz. Władze Supraśla rozmawiały o tym z przeciwnikami przedszkola. - Zaproponowaliśmy, że w jego okolicy kupimy grunty na parking. Chcemy odciążyć ulicę Leszczynową, by nie było tutaj hałasu - zapewnia Mariusz Żukowski. 76 decybeli to średni poziom hałasu w jednym z wrocławskich przedszkoli. To tak, jakby prowadzić zajęcia z dziećmi na środku ronda Reagana - twierdzą naukowcy. Taki poziom hałasu jest bardzo szkodliwy dla każdego, zwłaszcza dla dzieci. Okazuje się, że winne hałasu nie są zabawy najmłodszych, a fatalnie i tanio budowane wrocławskie placówki. Trzy wrocławskie przedszkola przebadali naukowcy z Politechniki Wrocławskiej. Hałas w każdym z nich mierzono przez 30 minut podczas różnych zajęć: zabawy własnej dzieci, nauki języka, zabawy z nauczycielką. Uśrednione wyniki dały fatalne rezultaty. W przedszkolu w budynku przedwojennym średni poziom hałasu wyniósł 72,3 decybeli, w zbudowanym w latach 70. XX wieku - 74,1 dB, zaś w przedszkolu modułowym (tzw. kontenerowym) - aż 76 decybeli. Kiedy przebywamy w hałasie większym niż 70 dB, osłabia nam się słuch, pojawiają się bóle głowy i zaburzenia Dzieci gorzej się uczą, szybciej się męczą, często zirytowane. Taki poziom hałasu przeszkadza zwłaszcza dzieciom, które uczą się mówić. One muszą wyraźnie słyszeć każde słowo, a w nadmiernym hałasie ledwo rozumieją, co mówi do nich nauczyciel - wyjaśnia dr Barbara Rudno-Rudzińska z katedry akustyki i multimediów na politechnice, która prowadziła badania w szkodzi też pracownikom placówek. - Nauczyciel, wychodząc z przedszkola, poszukuje ciszy, nie włącza głośno radia, musi odpocząć. Na pewno ma to wpływ na nasze zdrowie - mówi Małgorzata Kaźmierowska, dyrektor przedszkola nr 87 przy ul. Za nic w świecie nie chciałabym tam pracować. W przedszkolu jest bardzo głośno,zwłaszcza gdy dzieci bawią się same - dodaje Beata Smolińska, mama Szymona chodzącego do przedszkola nr 65 przy ul. jasne, że dzieci hałasują. Jednak pokój z odpowiednim tynkiem na ścianach, z grubszym dywanem na podłodze i wyciszonym sufitem będzie lepiej tłumił dźwięk. Tyle że to kosztuje. W pokoju zbudowanym z tanich materiałów dźwięk będzie niósł się dłużej. - Na Zachodzie bardzo ważne jest wyciszenie pomieszczeń w szkołach i przedszkolach. To daje ogromny rezultat. Hałas jest niższy nawet o 9 decybeli, a to bardzo dużo - mówi dr Barbara zgadza się z tym Jolanta Błochowiak, dyrektorka kontenerowego przedszkola Galileo przy ul. Starogajowej. - Dobry pedagog zapanuje nad grupą i sprawi, że będzie cicho. U nas nie ma wielkiego hałasu - zapewnia Tania, wicedyrektor ds. technicznych Zarządu Inwestycji Miejskich, zapewnia, że w odremontowanych i nowych przedszkolach we Wrocławiu sprawdzany jest poziom hałasu. Przedszkola są budowane z wyciszających materiałów. Ściany działowe mają wypełnienia z wełny mineralnej, posadzki wykańczane są wykładziną elastyczną, drzwi są dźwiękochłonne, a sufity - podwieszane. Badania politechniki pokazują jednak, że do ideału jeszcze daleko. „Czy mogę zamknąć mordy dzieciom, bo się drą?" – usłyszała jedna z kobiet od sąsiadki zdenerwowanej dziećmi bawiącymi się na placu zabaw. Dzieci wróciły na place zabaw a wraz z nimi odwieczny konflikt między rodzicami a tymi, którym przeszkadza hałas. Kto ma rację? Po wielu tygodniach zamkniętych placów zabaw z powodu pandemii koronawirusa, dzieci z powrotem mogą się na nich bawić. Są stęsknione świeżego powietrza i zabawy w grupie. Niestety wielu ludziom to przeszkadza – zamknięte osiedla i otwarte okna powodują, że odgłosy zabaw słychać także w ich mieszkaniach. Zarzucają rodzicom złe wychowanie... lub brak opieki nad dziećmi! Zwracają im uwagę, ale często robią to w sposób daleki od cywilizowanych norm – potrafią oblać dzieci wodą i wyzywać! Sąsiadka wezwała ochronę Najwygodniej by było, aby na placu zabaw siedziały tylko roczne dzieci, spokojnie grzebiące w piasku i żeby nie wydawały żadnych dźwięków. Ale tak się nie da. Trudno też oczekiwać od rodziców, że będą stale przy dzieciach, które w wieku 8-11 lat mogą się już bawić same na placu zabaw. Problem opisała do której napisała czytelniczka z warszawskiej Białołęki, mieszkająca na zamkniętym osiedlu. Zaniepokoiły ją „wrzaski sąsiadki na dzieci bawiące się na placu zabaw, z którego ich przeganiała, posiłkując się ochroną". Za główny powód podawała to, że dzieci były już za duże na plac zabaw, gdyż były w wieku od 7 do 11 lat. Kobieta pyta, czy dzieci już nie mogą głośno się bawić? „Jestem zażenowana zachowaniem osób dorosłych, ich odzywkami do dzieci... Zaznaczam, że one nic nie niszczą, nie przeklinają, a jedynie się bawią, być może momentami za głośno. Dodam także, że nikt nie zaburza ciszy nocnej" – stwierdziła. „Czy mogę zamknąć mordy dzieciom, bo się drą?" Kobieta napisała, że podeszła do niej jedna z sąsiadek i zapytała, „czy mogę zamknąć mordy dzieciom, bo się drą?". Dzieci bawiły się „w zaklepywanego" między blokami. Wcześniej kobieta z partnerem miała polewać dzieci wodą z balkonu, żeby nie biegały. Druga strona medalu Ale trzeba też pamiętać, że na osiedlu mogą mieszkać starsi, schorowani ludzie, którym hałas z placu zabaw przez cały dzień utrudnia życie. I o tym pisze inna czytelniczka „Moja mama ma 90 lat i okno mieszkania wychodzące na plac zabaw. Rozumiem bawiące i śmiejące się dzieci, ale często jest to pisk i wrzask, a siedzące mamusie nie reagują" – opisuje. Zabawa – tak, wrzaski – nie? Kobieta proponuje zawarcie kompromisu. Śmiech i zabawa na placach zabaw – jak najbardziej tak, ale wrzaski i kwiki – nie. Podoba się wam? Źródło: Zobacz także: Koniec z nudnymi placami zabaw. O jakich marzą dzieci? 10 powodów, by iść z dzieckiem na plac zabaw Dziecko musi być grzeczne? To pułapka, w jaką wpadają rodzice

skarga na hałas z przedszkola